Terapia tDCS
Terapia tDCS (przezczaszkowa stymulacja prądem stałym) to nowoczesna, nieinwazyjna metoda wspomagająca funkcjonowanie mózgu. Polega na zastosowaniu bardzo słabego prądu elektrycznego, który poprzez specjalne elektrody umieszczone na skórze głowy wpływa na aktywność określonych obszarów mózgu. Dzięki temu możliwe jest wspieranie procesów odpowiedzialnych między innymi za mowę, koncentrację, pamięć czy zdolności poznawcze.
Metoda ta znajduje coraz szersze zastosowanie w terapii neurologicznej, logopedycznej oraz w pracy z dziećmi i dorosłymi z różnymi trudnościami rozwojowymi. W naszym centrum Logopedia & Neurologopedia Reggio terapia tDCS stosowana jest jako element wspomagający inne formy terapii, w tym terapię logopedyczną, neurologopedyczną oraz terapię uwagi słuchowej metodą Tomatisa.
Zabieg jest bezpieczny, bezbolesny i dobrze tolerowany zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. W trakcie terapii pacjent może wykonywać ćwiczenia logopedyczne, zadania poznawcze lub uczestniczyć w innych formach terapii wspierających rozwój funkcji mózgowych.
Na czym polega działanie tDCS?
Podczas zabiegu na głowie pacjenta umieszcza się specjalne elektrody połączone z urządzeniem generującym prąd o bardzo niskim natężeniu. Prąd ten delikatnie wpływa na pobudliwość neuronów w wybranych obszarach mózgu. Dzięki temu możliwe jest zwiększenie lub zmniejszenie aktywności określonych struktur mózgowych odpowiedzialnych za konkretne funkcje poznawcze i językowe.
Stymulacja mózgu poprzez tDCS wspiera procesy neuroplastyczności, czyli naturalną zdolność mózgu do tworzenia nowych połączeń nerwowych. To właśnie ta zdolność pozwala na skuteczne wspomaganie terapii zaburzeń mowy, trudności w uczeniu się czy problemów z koncentracją.
Zabieg trwa zazwyczaj kilkanaście do kilkudziesięciu minut i jest przeprowadzany pod kontrolą specjalisty. W trakcie stymulacji pacjent może odczuwać lekkie mrowienie lub ciepło w miejscu przyłożenia elektrod, jednak odczucia te są łagodne i szybko ustępują.
„Z całego serca polecam wybrać się na wizytę do Pani Marzeny. Chociażby tylko w celu sprawdzenia czy wszytsko z Twoim dzieckiem jest okej. Dużo możemy wypracować już od pierwszych miesięcy życia, żeby później nie biegać po innych specjalistach. My trafiliśmy do Pani Marzeny jak syn miał 3,5 miesiąca, wydawało się nam, że ładnie ssie pierś, okazało się że jest problem ze ssaniem, nie stawia języka. Wystarczyły 3 miesiące wizyt (bo w porę zareagowaliśmy) + masaże w domu do uzyskania zadowalających efektów. Pani Marzena wszytsko tłumaczy w bardzo zrozumiały sposób, dba o małego pacjenta od początku do końca. Nic nie robi na siłę. Zawsze uśmiechnięta i pełna zaangażowania.„
